Przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych badania wykazały jednoznacznie, że najczęściej występującym na obszarze tego państwa nowotworem jest rak piersi. I chociaż choroba ta częściej pojawia się u kobiet, na nowotwory piersi chorują także mężczyźni. Na szczęście pojawił się przełom w leczeniu tej choroby, kwas kannabidiolowy zawarty w konopiach, jest odpowiedzią natury na nowotwór piersi.

Zespół naukowców z Hokuriku University w Japonii, pod kierownictwem Shuso Takedy, przeprowadził badania (dostępne tutaj), które wykazały, iż zawarty w konopiach niepsychoaktywny składnik – CBDA – powstrzymuje aktywność i przyrost komórek rakowych w przypadku inwazyjnego raka piersi. Pierwsze badania na ten temat zespół Shuso Takedy przeprowadził w 2012 roku, już dwa lata później udało się wyjaśnić mechanizm hamowania powstawania nowych komórek rakowych. Okazało się, iż CBDA hamuje cyklooxygenazę-2. Enzym ten bierze aktywny udział w przebiegu stanów zapalnych i przerzutach komórek nowotworowych do innych organów.

Najsłynniejszym składnikiem konopi jest oczywiście THC, następny zaraz po nim jest CBD. CBDA określany jest mianem kwasowego prekursora CBD. Pierwsze badania mające na celu określić przydatność konopi dla celów medycznych zwracały większą uwagę właśnie na CBD. Udowodniono, że związek ten ma pozytywne działanie w procesie leczenia raka prostaty, jelita grubego, piersi i płuc. CBDA przez lata traktowany był nieco po macoszemu, a nauka skupiała się głównie na CBD. Dopiero za sprawą Shuso Takedy badania nad CBDA nabierają tempa.

Występujące w konopiach CBDA i THCA określane są często mianem związków nieaktywnych. Do ich uaktywnienia potrzebna jest podwyższona temperatura. Dlatego właśnie podczas palenia lub gotowania konopi możliwy jest proces dekarboksylacji, który przekształca THCA i CBDA odpowiednio w THC i CBD. Dr Sean McAllister, naukowiec z dużym dorobkiem, ogłosił, że CBD i THC to związki zdolne do zabijania komórek nowotworowych (więcej tutaj). Między innymi dzięki jego badaniom tzw. medyczna marihuana została zalegalizowana we wszystkich stanach USA. Wykorzystuje się ją nie tylko w walce z nowotworami, ale także do uśmierzania bólu, w walce zaburzeniami snu, zaparciami, zmęczeniem i zaburzeniami nastroju.

Zarówno CBD jak i CBDA to związki niewykazujące cech psychoaktywnych. Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to brak tzw. haju, o którym tyle się mówi w związku z paleniem marihuany, oraz bezpieczeństwo – związki te nie uzależniają. Po zakończeniu kuracji nie ma problemu z odstawieniem leku. Innymi słowy, osoba, która sięgnęła np. po Olej CBD, który nie zawiera psychoaktywnej substancji THC, nie zostanie z tego powodu narkomanem.

Aktualny stan wiedzy medycznej wskazuje, że CBD i THC są związkami, które pomagają w walce z nowotworami, CBDA określany jest mianem tego, który doskonale radzi sobie z powstrzymaniem rozwoju raka piersi. Jednakże trzeba mieć na uwadze, że badania nad CBD i THC trwają już jakiś czas, podczas gdy CBDA dopiero niedawno wszedł w krąg zainteresowań naukowców. Nie jest powiedziane, że nie powstrzymuje on rozwoju komórek rakowych innych niż w przypadku raka piersi. Na ten temat jednak nie ma jeszcze wyników żadnych badań.

Badania nad CBD ale w szczególności nad CBDA należy uznać za początkowe. I być może na przełom w badaniach przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale coraz to nowsze doniesienia o prozdrowotnym działaniu napawają optymizmem.

Źródła:

http://www.cpmc.org/professionals/research/programs/science/sean.html

http://www.breastcancer.org/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27530354